|
Ogrzewanie w okresach przejściowych
Autor
Justyna Radecka
Data umieszczenia
01.09.2010 11:37
Jeszcze przed tygodniem narzekaliśmy na upały, a już pogoda sprawiła nam figla i temperatury spadły tak gwałtownie, że wiele osób narzeka na zimno w swoich domach. Aby być przygotowanym na takie niespodzianki pogodowe, mieszkańcy Białegostoku mogą skorzystać z nowoczesnych urządzeń automatyki pogodowej w węzłach cieplnych MPEC, które włącza ogrzewanie kiedy na zewnątrz robi się zimno, a wyłącza je, gdy temperatura powietrza rośnie.
Koszty komfortu korzystania z ogrzewania w każdej chwili, są niewielkie - w okresach przejściowych, kiedy temperatury powietrza się wahają, rachunek za ogrzewanie może wzrosnąć dziennie od kilku do kilkunastu groszy. To niewiele za możliwość ogrzewania mieszkania w momencie kiedy tylko za oknem zrobi się chłodniej. A mimo wyjątkowo gorącego lata, w ostatnich latach miesiące maj czerwiec i wrzesień, bywają zimne.
Automat pogodowy sam wyłączy ogrzewanie
Ponad 90 proc. węzłów cieplnych zlokalizowanych białostockich budynkach wyposażona jest w urządzenia automatyki pogodowej, które po ustawieniu odpowiednich parametrów uzgodnionych z mieszkańcami i administratorem, sterują dopływem ogrzewania do mieszkań w zależności od temperatury zewnętrznej. Kiedy temperatura na zewnątrz budynku rośnie, automat zaczyna ograniczać ogrzewanie. A gdy temperatura na zewnątrz spada, wówczas budynek znów jest ogrzewany.
Nie marznijmy wiosną i jesienią w swoich domach
Takie rozwiązanie jest bardzo dogodne dla mieszkańców, którzy dzięki temu nie muszą marznąć w okresach przejściowych. Kiedy przychodzą wiosenne i przedjesienne chłody, lokatorzy budynków mają trudności z suszeniem ubrań czy kąpielą. Szczególnie jest to dotkliwe dla osób mających małe dzieci.
Aby zabezpieczyć się przed marznięciem w domach wiosną, mieszkańcy powinni składać wnioski do swoich administratorów o nie wyłączanie ogrzewania w okresach przejściowych.
Koszty mniejsze niż dogrzewanie elektryczne i leczenie
Koszt utrzymania urządzeń cieplnych w gotowości i zdanie się na automatykę pogodową jest niewielki. Dużo mniejszy niż dogrzewanie się elektrycznymi dmuchawami. Do budynków ciepła woda płynie bowiem przez cały rok. Wystarczy decyzja administratora czy wspólnoty, by odblokować zawór, która odcina jej dopływ od instalacji grzewczej.
Eksperymenty przeprowadzone w 2005 roku przez Gdańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, wykazały, że comiesięczne koszty ogrzewania 1 m. kw. w okresie od czerwca do września wynosiły od 2-13 gr. Dla mieszkania o powierzchni 50 m. kw. średnie koszty ogrzewania w miesiącu wiosennym i letnim wyniosły tylko od 1 do 6,5 zł. Zatem w najdroższym przypadku, tyle, co opakowanie leków przeciwgrypowych. Jeżeli rozdzielimy te koszty na miesięczne zaliczki, jakie najczęściej płacą lokatorzy budynków wielorodzinnych, to wzrosną one w niewielkim stopniu. Szacowany wzrost rocznych kosztów ogrzewania w przypadku korzystania z całorocznej dostawy ciepła dla tych przypadków wyniósł od 0,3 do 3 proc.
Mieszkanie ogrzewane wiosną, to mieszkanie bez wilgoci
Tymczasem wczesne wyłączanie ogrzewania wiosną to tylko pozorne oszczędzanie. W ten sposób do całkowitego wychłodzenia doprowadzane są elementy konstrukcyjne, które trzeba następnie ponownie ogrzać, aby temperatura odczuwalna w pomieszczeniach była odpowiednia. Wiąże się to ze zdecydowanie większym poborem ciepła, a co za tym idzie większymi kosztami, niż w sytuacji, gdy do takich wychłodzeń nie dopuścimy.
Wymierną korzyścią jest też zachowanie budynku w dobrym stanie technicznym bez wilgoci, która może powodować pleśń i zagrzybienie.
Więcej informacji na temat korzystania z Ciepła Systemowego MPEC w Białymstoku na stronie internetowej www.mpec.bialystok.pl
|
   |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Ostatnia modyfikacja: Justyna Radecka 01.09.2010, 11:42
|
|